AUSSIE Miracle Moist szampon z kangurem i odżywka regenerująca. Chcesz dostać miniaturki? Zgłoś się!

Dzięki bardzo fajnemu portalowi everydayme otrzymałam do przetestowania szampony i odzywki marki AUSSIE. Czas na moje wrażenia.


Na pierwszy ogień z racji moich słabych i rozjaśnianych kłaczków poszedł szampon AUSSIE MIRACLE MOIST do włosów suchych. i pozbawionych blasku z olejkiem z orzecha australijskiego Makadamia. Producent obiecuje super nawilżenie i głębokie wnikanie składników w nasze włosy.

Składu spodziewałam się nieco bardziej naturalnego, ale cóż. Polecam przestudiowanie osobom ze skłonnością do podrażnień skóry głowy: Aqua, Sodium Lauryth Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Distearate, Sodium Citrate, Cocamide MEA, Sodium Xylenesulfonate, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Limonene, Hydrochloric Acid, Alpha-Isomethyl Ionone, Magnesium Nitrate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Macadamia Ternifolia Seed Oil, CI 19140, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, CI 17200, Methylisothiazolinone, Ascorbic Acid, Sodium Sulfite, Potassium Sorbate


Produkt otrzymujemy w miękkiej buteleczce z tworzywa o bardzo przyjemnym designie. Jak dla mnie to taki styl trochę retro ale trochę też nawiązujący do kosmetyków naturalnych, co może wprowadzić w błąd. Zamkniecie "na klik" jest bardzo poręczne i szampon łatwo nakłada się nawet pod prysznicem, z mokrymi rękami. Niesamowity zapach - coś pomiędzy gumą balonową a arbuzem. Na początku bardzo mi odpowiadał, jednak z czasem stał się zbyt duszący. Po umyciu moje włosy są dobrze oczyszczone (nawet bo dużej ilości produktów do stylizacji) i mięciutkie. Mocno też pachną. Nie przetłuszczają się też zbyt szybko.


Po umyciu stosowałam odżywkę tej samej marki AUSSIE 3 MINUTE MIRACLE Reconstructor.
Tutaj na uwagę zasługuje opakowanie - stojąca do góry nogami, niezamykana tuba. Tak, tak, bez klasycznego zamknięcia! Przed pierwszym użyciem z podstawy tuby zrywamy naklejkę zabezpieczającą i pozostaje nam niezabezpieczony otworek :) I tyle. Produkt wydostaje się z butelki tylko pod wpływem mocnego ściśnięcia tuby (nie wymaga to dużo siły). Pomysł wygodny i skuteczny - nic a nic mi się nie wylewa na półce, ani w koszyczku na kosmetyki. Nie jest to jednak  najlepsze rozwiązanie w podróży ;). 


Skład: Aqua, Sodium Lauryth Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Distearate, Sodium Citrate, Cocamide MEA, Sodium Xylenesulfonate, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Limonene, Hydrochloric Acid, Alpha-Isomethyl Ionone, Magnesium Nitrate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Macadamia Ternifolia Seed Oil, CI 19140, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, CI 17200, Methylisothiazolinone, Ascorbic Acid, Sodium Sulfite, Potassium Sorbate

Odżywka jest 3 minutowa. Przyznam, że nie przepadam za takim rozwiązaniem bo zapominam jej zmyć i przedłuża to czas łazienkowych szaleństw. Wolę lekkie, "psikane" odżywki bez spłukiwania. I w tym przypadku nie byłam zachwycona. Zapach zbyt sztuczny i "balonowy" i choć odżywka ładnie zmiękcza włosy i ułatwia rozczesywanie to jednak pozostanę przy produktach innego rodzaju.

Podsumowując, ja raczej się z tymi kosmetykami nie pokocham. Nie są złe, ale nie skradły mojego serca ani składem ani działaniem. Na dokładkę ich cena - 19,99 za szampon (bez promocji) i 24,99 za odżywkę, nie zachęca jakoś specjalnie do zakupu.



Jednak, żeby być sprawiedliwa muszę powiedzieć że moje obdarowane miniaturkami koleżanki  były zadowolone a recenzje odżywki na Wizażu są wręcz entuzjastyczne. Dlatego postawiłam dać Wam szansę na wyrobienie sobie własnego zdania i chętnie podzielę się jednym zestawem 2 małych buteleczek. Jedno mini opakowanie (75 ml) szamponu z olejkiem z australijskiego orzecha Makadamia - AUSSIE Miracle Moist, wersja do włosów suchych, zniszczonych i pozbawionych blasku, oraz jedno opakowanie mini (75 ml) intensywnej odżywki do włosów zniszczonych z ekstraktem z melisy austalijskiej - AUSSIE 3 Minute Miracle Reconstructor może być Wasze


Co zrobić aby je dostać? Polub Cosmetickick na  FB (koniecznie), zostań obserwatorem bloga (niekoniecznie) i zgłoś się w komentarzu pod postem, podając swoje dane umożliwiające identyfikację na FB :). Za tydzień 4 lutego jedna z Was, losowo wybrana otrzyma zestaw 2 mini produktów. Koszt przesyłki oczywiście pokrywam ja. Zapraszam.

Komentarze

  1. Ja miałam tylko te mini produkty i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam odnosić wrażenie że miniaturki są lepsze niż produkty pełnowartościowe, bo wszyscy z nich zadowoleni :)

      Usuń
  2. mialam odzywke ale nie pasował mi zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach niestety jest dość dziwny ale niektórzy uważają go za fantastyczny ;)

      Usuń
  3. odzywka fajna, ale zgadzam się z @madziakowo że zapach pozostawia wiele do życzenia :P

    OdpowiedzUsuń
  4. O cholera się nie załapałam:( A zawsze mnie kusiły ;) Dobrze że w bootsie można kupić takie miniaturki na podróż zamykane chyba 3 różne za 2 funty:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz