marca 19, 2014

CLINIQUE EVEN BETTER - czy ukrył plamy?

CLINIQUE EVEN BETTER - czy ukrył plamy?
Po kilku porażkach fluidowych przyniesionych z Rossmanna zdecydowałam się zainwestować w coś "porządniejszego". Padło na fluid Clinique Even Better makeup. Próbki wskazywały, że będzie dla mnie odpowiedni. Pierwszy raz od stu lat postawiłam też po prostu zamówić on-line, w  Sephorze. Akurat był dzień darmowej dostawy! Fluid tani nie jest, 30 ml trzeba zapłacić około 150 zł. Kosmetyk przybył w ekspresowym tempie wraz z 3 próbkami


Na początek jak zwykle oddam głos producentowi.
Co takiego obiecuje?

Even Better Makeup SPF 15 - lekki, beztłuszczowy podkład z cennymi minerałami. Natychmiast tuszuje przebarwienia skórne. Złogi melaniny powoli są uwalniane, usuwane, a jednocześnie hamowane jest powstawanie kolejnych plam. Przeznaczony dla każdego rodzaju skóry, szczególnie mieszanej. Zapewnia średnie krycie i matowe wykończenie. Cera staje się wyrównana i czysta, dzięki czemu wygląda młodziej i bardziej świeżo dzień po dniu.

Kosmetyk kupujemy w buteleczce z tworzywa o średniej miękkości, nieprzezroczystej. 



Z fluidu  pełnowymiarowego korzystam od ponad 10 dni. Był ze mną w domu, podczas wieczornego wyjścia, na placu zabaw i w przedszkolu. Ma dość rzadką, lekką konsystencję, dzięki czemu wygodnie się nakłada, rozprowadza i nie pozostawia zacieków. Szybko stapia się ze skórą nie tworząc efektu maski. Nie ma tez żadnego wyczuwalnego zapachu. Co ważne, posiada filtr SPF 15.

W ofercie jest wiele odcieni (12), jednak widzę, że nie jest łatwo trafić na właściwy i np. osoby z bardzo jasną karnacją będą miały problem. Mój ma kolor NEUTRAL (05). Kosmetyk trzeba nakładać ostrożnie - przy zbyt dużej warstwie staje się co raz ciemniejszy. Niestety zauważyłam, że jeśli nałożymy go na zmęczoną buzię, to podkreśli bruzdy i zmarszczki mimiczne. Nałożony cienką warstwą na normalną, wypoczętą skórę daje ładny efekt wyrównania kolorytu i świeżości. 

Nie powiedziałabym jednak, że jest to fluid jakoś specjalnie kryjący. A z pewnością nie tuszuje prawdziwych, większych przebarwień skórnych. Tego się jednak bardzo nie czepiam, bo korzystając z próbek zdążyłam się o tym przekonać. Szkoda tylko, że producent obiecuje gruszki na wierzbie. Even Better makeup ma jeszcze jedna wadę - nie matuje. Po nałożeniu konieczne jest przypudrowanie buzi, nawet ja z suchą skórą świeciłam się jak latarnia :). Jest dość trwały (ale szału nie ma) i brudzi mniej niż inne fluidy. Poniżej amatorska dokumentacja w świetle dziennym, przy oknie.

bez makijażu

sam fluid

w "pełnym rynsztunku"

Jak widać jakiś tam efekt jest,  ale tyłka nie urywa :) Jeśli  oczekujemy super krycia - to szkoda kasy. Jeśli szukamy lekkiego fluidu, który wyrówna koloryt cery - jest bardzo w  porządku. Tylko jak mamy cerę bez skazy, to po co wydawać tyle kasy???? Czytałam też na forach, że może wysuszać a nawet uczulać. Nie jestem bardzo rozczarowana, ale zachwycona też nie. Następnym razem na pewno sięgnę po inny produkt.

A już jutro kolejne płatki pod oczy :) Tym razem EFEKTIMA z czerwonym winem....

Copyright © 2016 cosmetic kick , Blogger