listopada 22, 2013

SYNCHROVIT - skoncentrowana witamina C w 10-dniowej kuracji.

SYNCHROVIT - skoncentrowana witamina C w 10-dniowej kuracji.
Zaraz po powrocie z Uroczyska Siedmiu Stawów (RECENZJA) otrzymałam zaproszenie do Instytutu Beauty Derm na zabieg ich nowym nabytkiem - urządzeniem Endermologie Integral Cellu M6. Do tej pory Endermologia kojarzyła mi się z likwidowaniem cellulitu. Wykupiona kiedyś seria 10 zabiegów NIC mi nie pomogła, za to skutecznie zdrenowała portfel. Byłam więc nastawiona sceptycznie.

źródło

Po przyjściu do gabinetu dowiedziałam  się, że działać będziemy w obrębie twarzy a zachwyty poprzedniej klientki rozpaliły moją ciekawość :). Zabieg okazał się być bardzo przyjemnym masażem skóry twarzy. Absolutnie nie był bolesny (nawet bardzo przyjemny) a tuż po przejściu głowicy skóra stawała się zaróżowiona i ciepła. Szczególnie przyjemne było "skubanie" w okolicach oczu. Coś jakby kąsała mnie mała kaczuszka :). Po zabiegu twarz była ładnie zaróżowiona a krążenie pobudzone. Przez cały dzień buzia była ładnie zaróżowiona i wyglądała bardzo zdrowo. Niestety cena zabiegu (150 zł) i jego częstotliwość (na początku 2 x w tygodniu) skutecznie mnie odstraszyły. Mam wrażenie, że są tańsze metody stymulowania skóry twarzy :). Na mnie niestety gabinet nie zarobi, ale nie byłabym sobą gdybym nie kupiła jakiegoś kosmetyku. 

źródło

Tym razem wybór padł na niewielką buteleczkę ze skoncentrowaną witaminą C marki SYNCHROVIT. SYNCHRONIT C concentrated liposomal serum Pure Vit. C, SOD and zinc to skuteczny (zdaniem producenta) i przyjemny w zastosowaniu produkt przeciwko zmarszczkom i utlenianiu. Podobno może  widocznie poprawić wygląd estetyczny skóry twarzy i szyi naznaczonej obecnością zmarszczek mimicznych i tych związanych z wiekiem. Oprócz witaminy C w serum jest również  SOD (dysmutaza ponadtletkowa) działająca przeciw wolnym rodnikom oraz cynk, który ma  działanie przeciw utleniające oraz bierze udział w zabezpieczaniu błon komórkowych.


Serum zamknięte jest w dość medycznie wyglądającej fiolce z zakrętką i osobno  dołączonym "dzióbkiem" do aplikacji.  Koszt spory jak na tak niewielką ilość (5 ml)  - 35 zł.


Zabawne było rozpoczęcie aplikacji - najpierw trzeba przekręcić zakrętkę aby "otworzył się" pojemniczek z witaminą C i wsypał do buteleczki z płynem. Następnie należy energicznie potrząsać, aby składniki się połączyły. Brzmi i wygląda a bardzo mądrze i dermatologicznie ;). Na końcu zakładamy dzióbek i produkt jest gotowy do aplikacji. 


Serum jest mętne, dość wodniste (ale nie spływa z palca) i należy go nakładać na twarz i szyję. Dla grupy wekowej 28-50 (grupa I i II zgodnie ze skalą GLOGAU) produkt należy stosować raz dziennie co drugi miesiąc. Oczywiście należy patrzeć na faktyczny wiek swojej skóry a nie tylko na książkowe klasyfikacje. 
Płyn nieco za szybko się wchłania, co utrudnia rozprowadzenie po większej powierzchni. Nie zostawia filmu na skórze (nie jest tłusta, nie lepi się)  - niestety bardzo ją ściąga i nie nadaje się pod oczy (ale na kurze łapki już tak) Można zastosować pod makijaż - nic złego się nie dzieje. Można zaaplikować potem krem nawilżający co niweluje uczucie ściągania.

źródło

Kuracja trwa całe 10 dni. 
Po 10 dniach stwierdzam, że jest to całkiem przyzwoity kosmetyk dla osób, których skóra jest zmęczona i poszarzała. Spłycił drobne zmarszczki (np kurze łapki), głębsze nieco "rozluźnił". To naprawdę coś! Nie rozjaśnił dużych przebarwień,  ale kolor skóry stał się nieco bardziej jednolity,  żywszy i buzia wygląda na bardziej wypoczętą. Dyskomfortem jest uczucie ściągania, jednak nie przekłada się ono np. na przesuszenie skóry. Skóra jest potem bardziej napięta i co tu dużo mówić, wygląda "zdrowiej". Zdecydowanie powtórzę kurację za zalecane 2 miesiące. Ciekawa jestem, czy systematyczność w korzystaniu wpłynie na większą poprawę stanu mojej skóry. Mimo początkowych wątpliwości jestem zdecydowanie na TAK.

A Wy? Znacie produkty tej firmy? Polecacie inne specyfiki ich produkcji?

Copyright © 2016 cosmetic kick , Blogger