lipca 05, 2013

SVR 50 krem mineralny, kryjący - do zadań specjalnych

SVR 50 krem mineralny, kryjący -  do zadań specjalnych
Moja nierówna walka z przebarwieniami hormonalnymi nie ogranicza się do niekończących się zabiegów wybielających. Nie ustaję również w poszukiwaniu fluidu doskonałego. Fluid taki w moich marzeniach oprócz podstawowych zalet ma również: kryć przebarwienia, rozświetlać cerę oraz...mieć maksymalnie wysoki filtr. Jak na razie najlepiej krył Vichy Dermablend ( w lecie kiepsko się sprawdza) a najwyższy filtr miał Shiseido (leciutki, ale słabo kryje). Podczas jednej z wizyt w aptece otrzymałam spory zestaw próbek (3 ml)  fluidu mineralnego SVR. Jako, że sporą część lata spędzam z dzieckiem w ogrodzie - nie muszę się specjalnie malować, jednak ze względu na niezapowiedziane wizyty i własny komfort psychiczny,  wolałabym nie straszyć również na co dzień :). Od jakiegoś czasu używam zatem własnie tego fluidu. I jestem tak mile zaskoczona, że pozwoliłam sobie nawet na dalsze wyprawy z użyciem jedynie tego kosmetyku i tuszu do rzęs :) Jest całkiem dobrze! Na początek kilka słów od producenta.


SVR 50, Krem mineralny barwiony, skóra wrażliwa, skłonna do przebarwień, bielactwo, ekstremalne nasłonecznienie.

Wskazania:  skóra wrażliwa, sucha, skłonna do przebarwień, skóra naczyniowa, bielactwo, ekstremalne nasłonecznienie.
Działanie: bardzo wysoka ochrona przeciwsłoneczna przed UVB, UVA, IR, efekt kryjący. Biflawonoid chroni skórę przed działaniem wolnych rodników i uszkodzeniami wynikającymi ze stanu zapalnego wywołanego ekspozycją na promieniowanie UV.
Skład: wyłącznie filtry mineralne, bez filtrów chemicznych. Thermopherol® - ochrona komórkowa. Nie powoduje powstawania zaskórników. Odporny na wodę i pot. Bez środków zapachowych


Kosmetyk faktycznie nie zawiera środków zapachowych i absolutnie niczym nie pachnie. Konsystencja w pierwszej chwili może wydawać się ciut za gęsta jednak po ogrzaniu na skórze staje się kremowa i kosmetyk ładnie się rozprowadza. Szybko stapia się ze skórą i nie zostawia tłustej warstwy. Jak dla mnie odcień jest ciut za jasny. Zauważyłam jednak, że po dłuższej chwili dopasowuje się do mojej skóry i wszytko jest w porządku. No i kryje! Nie jakoś powalająco, ale jak na lato to więcej nie oczekuję. Robi to lepiej niż mój fluid Shiseido.


Dla porównania moje przebarwienia (bez makijażu) i czoło po użyciu fluidu (w świetle dziennym, bez pudru).



Dodatkowy, duży plus za trwałość kosmetyku. Po 2 godzinach biegania z dzieckiem po ogrodzie, przy 30 stopniach upału nie świeciłam się jak latarnia i nadal byłam "umalowana". Moje pozostałe fluidy nie dawały rady :) Biorąc pod uwagę wysoki filtr - uważam go za kosmetyk niemal doskonały. Nie podkreślił mi zmarszczek mimicznych, nie osadził się w bruzdach czy na suchych skórkach. Polecam każdej z Was która nie chce malować się na plażę, ale tak po cichu to by chciała ;) Wyrówna koloryt, ochroni skórę a nie zrobi efektu maski. Z tego co widziałam w aptekach internetowych cena waha się w okolicach 70 zł za 50 ml. Podejrzewam jednak ze Allegro da radę i z pewnością upoluje go taniej! Tak - bo mam zamiar zaopatrzyć się w pełnowymiarowy produkt na zbliżający się wyjazd w góry. Obowiązkowo!


Dzisiaj w aptece - moja ulubiona pani farmaceutka (która też ma przebarwienia) podarowała mi kolejne wynalazki to wypróbowania. Tym razem IWOSTIN - fluid trwale kryjący z filtrem 30. Ochrona niższa, ale może będzie lepiej krył i przyda się np na wrześniowe wyjścia (bo na razie to bez 50 ani rusz).

U nas kolejny dzień upałów. Dziecko odmówiło siedzenia w ogródku - woli w domu! 

Jak sobie radzicie z tym żarem lejącym się z nieba?

Copyright © 2016 cosmetic kick , Blogger