marca 02, 2013

L'Occitane - Krem do rąk z Masłem Shea. REWELACJA!

L'Occitane - Krem do rąk z Masłem Shea. REWELACJA!
Trochę rzadko tu ostatnio zaglądam, ponieważ od tygodnia walczymy z paskudną infekcją bakteryjną u Franka. Oczywiście nasza państwowa służba zdrowia dała ciała na całej linii.  Po 3 dniach gorączki powyżej 39 stopni wylądowałam w przychodni rejonowej, lekarz zbadał pobieżnie, głuchy na moje opowieści kazał dalej zbijać Nurofenem i tyle. Na nic się zdały tłumaczenia  że lek zbija temperaturę z prawie 40 do 38 i po 3 godzinach przestaje działać i trwa to już 3,5 dnia, dziecko nie je, z nosa mu się leje itd. To nie jest normalne i oczekiwałam przynajmniej badania krwi i moczu. Wkurzona wróciłam do domu. W nocy Franek znowu gorączkował a to co się działo z jego nosem nie nadaje się do opisywania... Następnego dnia, podczas zbijania kolejnej 39,5 stopniowej gorączki wściekłam się, zwinęłam małego w kurtkę i poszłam do prywatnej kliniki Damiana. Za 150 zł mały został dokładnie zbadany a ja wysłuchana -  pobrano mu krew (wyniki otrzymaliśmy po 10 minutach). Znaleziono paskudne bakterie - pokazano mi wyniki, omówiono je i przepisano odpowiednie antybiotyki. A wszystko z uśmiechem, że mały nawet nie zapłakał. Wieczorem pierwsza dawka i już dziś jest znacznie lepiej. Można? Można - szkoda tylko , że dopiero gdy się słono zapłaci.

Musiałam się wygadać :)

A teraz do rzeczy. Jak pisała niedawno podczas rozdania na FB załapałam się na darmową miniaturkę kremu do rąk z Masłem Shea marki L'Occitane. Odbiór próbki połączyłam z zakupem kremu po oczy, który niestety nie bardzo mi przypasował (recenzja). Postanowiłam jednak firmy nie skreślać tak do końca - szczególnie, że wiele z Was pozytywnie wyrażało się właśnie o ich kremach do rąk.

Na początek kilka słów od producenta:

Krem do Rąk Masło Shea

Silnie wygładzająca - bestsellerowa - kombinacja Masła Shea (20%) oraz wyciągów z miodu i słodkiego migdała, zmieszanych z lekkimi i wabiącymi aromatami jaśminu. Ten balsam o przyjemnej konsystencji łatwo rozchodzi się po skórze, pomagając w gojeniu i ochronie suchej oraz przesuszonej skóry. Obecność anty-oksydacyjnej witaminy E zapewnia odżywienie.


Krem zamknięty jest w ślicznej metalowej (ale miękkiej) tubce. Bez problemu można ją postawić na zakrętce  Jak zawsze design opakowania na szóstkę z plusem!. Krem jest aksamitny - ani za gęsty, ani za rzadki. Po prostu idealny. Ma bardzo fajny, delikatny "kosmetyczny" zapach, doskonale się rozprowadza i wchłania. Nie zostawia tłustej warstwy ani irytującego filmu (w przeciwieństwie do ich kremu pod oczy). Po kilku sekundach można wrócić do przerwanych czynności a dłonie zostają mięciutkie i gładkie na całkiem długo. Aż szkoda mi go używać tak mi się spodobał :). Myślę, że jak tylko się skończy (i w ramach postanowień noworocznych wykończę jeszcze jeden krem do rąk, który zalega mojej szafce) na pewno do niego wrócę. Nie odstrasza mnie nawet cena: 29,90 za 30 ml ponieważ jest bardzo wydajny. Poza tym firma często organizuje różne promocje i daje kody rabatowe -warto śledzić ich na FB i upolować kremik trochę taniej :). Zainteresowanych zakupem na stronie zapraszam: L'Occitane. Gorąco polecam!


 

Dzisiaj to na tyle - idę gotować rosół i kurować mojego szkraba. Wiecie co jest gorsze od chorego faceta? Chore dziecko płci męskiej! Trzymajcie kciuki za moją wytrzymałość - przede mną kolejny tydzień w domu :(
Copyright © 2016 cosmetic kick , Blogger