sobota, 28 grudnia 2013

Tiramisu, choinka i tartinki z łososiem - czyli jak tam święta :)

I znowu będzie kulinarnie! Za wcześnie się ucieszyłam! Franek dzień przed Wigilią dostał gorączki, na dokładkę rozchorowałam się również ja i mój ojciec, a zaraz potem ciotka (mieszka z nami w domu) i teściu. Pogrom! Mimo to święta (u teściów) były udane :) Ostatkiem sił przygotowałam jeszcze dwie rzeczy. 

Tiramisu to inspiracja cudownym blogiem szafatosi.pl. Pomijając fakt, że jestem absolutnie zakochana w stylu, domu, zabawkach i dziecku właścicieli bloga - to na dokładkę to właśnie Ona przekonała mnie że tiramisu to pikuś. No i faktycznie, miała rację! Jeśli mamy w domu serek macsarpone, jajka, cukier puder, kawę, likier Amatetto (lub coś podobnego) i podłużne biszkopty - jesteśmy gotowi do smakowej orgii :)
Po dokładny  przepis odsyłam do mojej inspiratorki, tak całkiem bezinteresownie trochę ją zareklamuję :) KLIK. Polecam gorąco i blog i tiramisu - są wspaniałe! Raz zamiast Amaretto dodałam likier kawowy i też wyszło pyszne!




Drugi przysmak - równie prosty w przygotowaniu, wyszukałam w gazecie "Dobre Rady". Tartinki z łososiem wędzonym. Produkcja jest łatwa. Kupujemy wędzonego łososia w ładnych plastrach (150g) i wykładamy połową dno naczynia ok 10x20 cm. Następnie mieszamy serek kremowy (200 g, np Turek) z łyżką chrzanu i doprawiamy pieprzem. Wszystko ładnie mieszamy i łączymy z ostudzoną żelatyną (2 łyżeczki żelatyny na pół szklanki gorącej wody). Połowę powstałej masy wykładamy na łososia. Następnie przykrywamy plastrami łososia i znowu kładziemy warstwę masy serowej. Można popieprzyć po wierzchu. Na koniec na kładziemy cieniutkie plasterki surowego ogórka i wstawiamy do lodówki! Ja zostawiłam na całą noc. Rano pocięłam nożem na male "koreczki" każdy położyłam na pumperniklu i przyozdobiłam kleksem z...kawioru :) Tak powstała efektowna i smaczna przekąska na świąteczny stół. "poszła" piorunem, więc chyba smakowała :)




Poza tym oczywiście była choinka, Mikołaj i prezenty. Choć nieco po czasie - życzę Wam wszystkim duuuużo szczęścia, radości, miłości, wiernej przyjaźni, zdrowia i worka kasy,  a na dokładkę - cierpliwości do głupich ludzi - bo ich nie brakuje! A od jutra koniec z kulinarnymi inspiracjami, wracam do kosmetyków!  Tym razem na tapecie będą peelingi do ciała :)





Jakie macie plany na Sylwestra? My -  kameralne spotkanie ze znajomymi - robienie hamburgerów, krewetek w bekonie, dobre alkohole i oglądanie filmów, a po północy... pierwszy bieg do domu (ok 8 km) Ciekawe czy damy radę!

8 komentarzy:

  1. Smakowicie wygląda to danie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te tartinki z łososiem wyglądają bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To niezle sie pochorowaliscie, wspolczuje. Tiramisu robie identycznie, tylko zamiast amaretto dodaje rum, a kawe nie rozpuszczalna tylko espresso- pychotka ;) Plany sylwestrowe podobnie, jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc co mi w ręce wpadnie w rossmannie. I sama w domu. Ostatnio tylko odrosty i jakby co to psikam tym rozjasniaczem w sprayu. Ale planuje powrót do brązu. Nawet kupiłam ale sie boje!

      Usuń
  5. Jak chłopczyk grzecznie stoi pod tą choinką :)

    OdpowiedzUsuń