L'Occitane - Krem do rąk z Masłem Shea. REWELACJA!

Trochę rzadko tu ostatnio zaglądam, ponieważ od tygodnia walczymy z paskudną infekcją bakteryjną u Franka. Oczywiście nasza państwowa służba zdrowia dała ciała na całej linii.  Po 3 dniach gorączki powyżej 39 stopni wylądowałam w przychodni rejonowej, lekarz zbadał pobieżnie, głuchy na moje opowieści kazał dalej zbijać Nurofenem i tyle. Na nic się zdały tłumaczenia  że lek zbija temperaturę z prawie 40 do 38 i po 3 godzinach przestaje działać i trwa to już 3,5 dnia, dziecko nie je, z nosa mu się leje itd. To nie jest normalne i oczekiwałam przynajmniej badania krwi i moczu. Wkurzona wróciłam do domu. W nocy Franek znowu gorączkował a to co się działo z jego nosem nie nadaje się do opisywania... Następnego dnia, podczas zbijania kolejnej 39,5 stopniowej gorączki wściekłam się, zwinęłam małego w kurtkę i poszłam do prywatnej kliniki Damiana. Za 150 zł mały został dokładnie zbadany a ja wysłuchana -  pobrano mu krew (wyniki otrzymaliśmy po 10 minutach). Znaleziono paskudne bakterie - pokazano mi wyniki, omówiono je i przepisano odpowiednie antybiotyki. A wszystko z uśmiechem, że mały nawet nie zapłakał. Wieczorem pierwsza dawka i już dziś jest znacznie lepiej. Można? Można - szkoda tylko , że dopiero gdy się słono zapłaci.

Musiałam się wygadać :)

A teraz do rzeczy. Jak pisała niedawno podczas rozdania na FB załapałam się na darmową miniaturkę kremu do rąk z Masłem Shea marki L'Occitane. Odbiór próbki połączyłam z zakupem kremu po oczy, który niestety nie bardzo mi przypasował (recenzja). Postanowiłam jednak firmy nie skreślać tak do końca - szczególnie, że wiele z Was pozytywnie wyrażało się właśnie o ich kremach do rąk.

Na początek kilka słów od producenta:

Krem do Rąk Masło Shea

Silnie wygładzająca - bestsellerowa - kombinacja Masła Shea (20%) oraz wyciągów z miodu i słodkiego migdała, zmieszanych z lekkimi i wabiącymi aromatami jaśminu. Ten balsam o przyjemnej konsystencji łatwo rozchodzi się po skórze, pomagając w gojeniu i ochronie suchej oraz przesuszonej skóry. Obecność anty-oksydacyjnej witaminy E zapewnia odżywienie.


Krem zamknięty jest w ślicznej metalowej (ale miękkiej) tubce. Bez problemu można ją postawić na zakrętce  Jak zawsze design opakowania na szóstkę z plusem!. Krem jest aksamitny - ani za gęsty, ani za rzadki. Po prostu idealny. Ma bardzo fajny, delikatny "kosmetyczny" zapach, doskonale się rozprowadza i wchłania. Nie zostawia tłustej warstwy ani irytującego filmu (w przeciwieństwie do ich kremu pod oczy). Po kilku sekundach można wrócić do przerwanych czynności a dłonie zostają mięciutkie i gładkie na całkiem długo. Aż szkoda mi go używać tak mi się spodobał :). Myślę, że jak tylko się skończy (i w ramach postanowień noworocznych wykończę jeszcze jeden krem do rąk, który zalega mojej szafce) na pewno do niego wrócę. Nie odstrasza mnie nawet cena: 29,90 za 30 ml ponieważ jest bardzo wydajny. Poza tym firma często organizuje różne promocje i daje kody rabatowe -warto śledzić ich na FB i upolować kremik trochę taniej :). Zainteresowanych zakupem na stronie zapraszam: L'Occitane. Gorąco polecam!


 

Dzisiaj to na tyle - idę gotować rosół i kurować mojego szkraba. Wiecie co jest gorsze od chorego faceta? Chore dziecko płci męskiej! Trzymajcie kciuki za moją wytrzymałość - przede mną kolejny tydzień w domu :(

Komentarze

  1. rosołu ja nie cierpię , zdrówka dla Franusia a krem super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosołek - jedyny pokarm jaki Franio chce przyjmować :( Tez mi już bokiem wychodzi...

      Usuń
  2. mam ochote kupic ten krem jak lusha skoncze
    cena jest tylko wysoka ale nie kupuje sie go przeciez codziennie,i wiele dziewczyn go zachwala ze warty jest pieniedzy
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  3. biedny Maluszek, oby szybko zdrowiał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jest znacznie lepiej! Dziękuję!

      Usuń
  4. kochana trzymajcie się - u mnie dwie chore i pewnie w poniedziałek z średnią powtórka bo od czwartku mimo antybiotyku gorączkuje :/ niech już ciepełko wróci ..to chociaż nam łatwiej będzie.
    Strasznie mnie ten krem kręci , ale oczywiście chyba zaspałam jak te próbeczki dawali :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo i również życzę zdrówka!

      Usuń
  5. I like that brand and recensions. Have a nice day.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z takim składem na pewno dobrze się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. dużo zdrówka ;) rosołek na pewno pomoże ;) a krem wygląda obiecująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy kremik miał zabezpieczenie przy pierwszym otwarciu?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz