REGENERUM - sposób na zdrowe paznokcie?

Regenerum - intensywnie reklamowana w prasie i  TV odżywka do paznokci. Moje wołają o pomstę do nieba - rozdwajają się, kruszą, łamią a o skórkach to już szkoda gadać... W ramach generalnego remontu mojego matczynego cielska postanowiłam zadbać i o pazurki. Reklamy kłamią, ale co tam! Sprawdzimy, jak bardzo ;) Paznokcie przed kuracją prezentował się tak:


Zakupiłam specyfik w aptece. Koszt w zależności od miejsca zakupu ok 12-15 zł. ale widziałam, że są zdziercy co liczą sobie nawet 22 zł za opakowanie! Pojemność 5 mg. Skład brzmi obiecująco:

- olej z orzechów makadamia
- olej ze słodkich migdałów

- olej z pestek winogron
- olej z pestek słonecznika
- olej cytrynowy
- witamina A i E

Nie zawiera parabenów, alkoholu oraz sztucznych barwinków

Tubka i aplikator bardzo poręczne, łatwo się go nakłada -  jednak podczas aplikacji "obtłuszczają" się paluchy, więc pewnie będę go stosowała tylko na noc.


  

Po tygodniu nie zauważyłam żadnych efektów, chociaż głodna szybszego efektu stosowałam odżywkę nawet kilka razy dziennie. No, może skórki są ciut mniej przesuszone... Paznokcie bez zmian - właściwie to nawet wyglądają gorzej, bo miejscami  odrastająca płytka robi się przezroczysta a nie biała, co nie wygląda zbyt ładnie. No cóż  poczekamy zobaczymy....


Totalna katastrofa - ok 10 dni od rozpoczęcia stosowania: dwa paznokcie się ukruszyły a jeden rozdwoił. Bez sensu - nie zmywam (mam zmywarkę) nie czyściłam ostatnio nic z użyciem detergentów, nie zrobiłam nic co mogłoby je osłabić. Nawet dieta jakby ostatnio zdrowsza. Musiałam znowu obciąć wszystkie paznokcie przy samej skórze. No nic, będę twarda i nie przerwę kuracji do końca opakowania, choć przyznam, że bardzo tęsknię za ich malowaniem.

Minął prawie miesiąc i nic :(. Nadal się rozdwajają!  Co więcej, mam wrażenie, że są bardziej kruche. Nie zauważyłam również znaczącego nawilżenia skórek. Tubka jeszcze się nie skończyła jednak obawiam się, że ten zakup nie będzie należał do udanych.
Jestem tym szczerze zaskoczona, ponieważ znajduję w sieci wiele entuzjastycznych opisów odnośnie skuteczności Regenerum. 

Nieco ponad miesiąc po rozpoczęciu kuracji tubka nadal zawierała sporo olejku. Produkt jest naprawdę bardzo wydajny! Niestety w nocy (!!!) ukruszył mi się znacząco paznokieć (popatrzcie na zdjęcie) i to przelało szalę goryczy. Obcięłam paznokcie przy samej skórze (znowu!) i postanowiłam, że zakończę testowanie, ograniczając się do nawilżania pozostałością odżywki jedynie skórek.


Podsumowując. Plus za skład, wygodę aplikacji (można zabrać ze sobą wszędzie), przystępną cenę i wydajność. Minus - przede wszystkim za brak efektów. Podobne osiągnęłabym smarując paznokcie i skórki ciepłą oliwką lub olejkiem rycynowym (choć pewnie bardziej bym się upaprała....).
Ja z pewnością nie kupię Regenerum ponownie, ale biorąc pod uwagę opinie innych oraz niską cenę - można zaryzykować wypróbowanie go na własnej skórze.

Nie zrezygnowałam z walki o ładne paznokcie. W kolejce do testowania czeka już ekspresowa odżywka do paznokci "po przejściach" w formie lakieru (nareszcie pomaluję sobie paznokcie!) Peggy Sage - Durcisseur cure express.

Komentarze

  1. Rożnie bywa - widziałam w sieci dużo pozytywnych komentarzy, może po prostu to ja jestem "oporna"

    OdpowiedzUsuń
  2. No a zapowiadało się nieźle ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz piękny kształt paznokci, szkoda, że preparat nie zadziałał...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję :) Ja tam ich nie lubię, ciągle coś z nimi nie tak....

    OdpowiedzUsuń
  6. stosowałaś się co do zaleceń ??
    pisałaś,że stosowałaś ją kilka razy dziennie hmm..

    OdpowiedzUsuń
  7. na zdrowe paznokcie mi pomagają naturalne preparaty http://www.naturala.pl/tag/389/jak_wzmocnic_paznokcie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz