piątek, 21 grudnia 2012

Bioderma nie jest jednak taka zła!

Ja to mam szczęście :) Jak już po kimś troszeczkę pojechałam to się okazuje, że nie miałam racji! No więc wchodzę pod stół i odszczekuję! Bioderma mnie nie olała! Nie odpisali, ale własnie dzisiaj otrzymałam przesyłkę z próbkami fluidu. Co prawda nie tego w kompakcie, ale jednak. Tak naprawdę  na niewiele się to zdało, bo po wypróbowaniu przesłanego kosmetyku uznałam, że nie spełnia moich oczekiwań. Jest to bardziej krem w stylu BB niż fluid. Nie kryje, ale nadaje skórze zdrowy koloryt. Zdecydowanie fajniejszy jest odcień ciemniejszy. Jaśniejszy "zalatuje" świńskim różem i ma gęściejszą formułę (chyba że to wina próbki). Jest też wersja bezbarwna, która jest praktycznie niewidoczna na skórze (nie daje też białej poświaty jak większość kremów z wysokim filtrem). 


Producent obiecuje, że buzia nie będzie się świeciła a poza wysoką ochroną nie zatka nam porów oraz będzie wodoodporny. Konsystencja leciutka, przyjemna i łatwa w rozprowadzaniu. Nie jest to dla mnie kosmetyk do codziennego makijażu dojrzałej kobiety. Z pewnością przyda się na wakacjach, kiedy każda kobieta chce żeby skóra ładnie wyglądała "nieumalowana" a jednocześnie była chroniona przed słońcem bez efektu świecącej, białawej maski. Na pewno wrócę do tego produktu w okolicach lata. Biodermie dziękuję za dobre podejście do konsumenta.


Z ostatniej chwili -  spotkałam się ze znajomą, która jak się okazało ma wspomniany przeze mnie puder w kompakcie - nie jest z niego zadowolona! Podobno tworzy efekt maski, jest tłusty i ciężko się go rozprowadza. Szczerze odradzała mi jego dalsze poszukiwanie. Tak więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!

W Wy? Jak chronicie się przed wpływem słońca? Macie sprawdzone kosmetyki? Podzielcie się swoimi doświadczeniami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz